Ważne, fajne, ciekawe.  

sarfinger
 
i tak a propos jeszcze tego sylwestra, mamy sukienkę, nie ja, ale może Wy, taką zbyt odkrytą,a to w końcu zima i głupio tak z cyckami na wierzchu
What-to-wear-for-New-Year’s-Eve-20-Amazing-Ideas-17-620x909.jpg

więc jest sukienka, zbyt odkryta...
forblog8743171.jpg

i przydało by się takie coś, na wpół przezroczyste...a wystarczy paczka rajstop ;)  i nożyczki
forblog626121.jpg


forblog9867282.jpg

wycinamy 'krok'
forblog4065932.jpg

i nikt się nie skapnie, że to zwykłe rajtki ;)
forblog5426614.jpg
Pokaż wszystkie (4) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Kolejny Shape z płytą sygnowaną przez Ewę Ch; już dostępny. Ja się nie skuszę, ale chętnie dowiem się czy zaproponowali coś nowego czy to odgrzewane kotlety, znaczy się ćwiczenia tyle, że w innej konfiguracji i nowym "prowadzącym" ?

1045013_543694595666807_185886150_n.jpg


*Ma już ją ktoś?*
Pokaż wszystkie (44) ›
 

irminastyle
 
Na przestrzeni lat, w ciągu których prowadzę bloga, jednym z najczęściej zadawanych przez Was pytań w wiadomościach i mailach do mnie było: Jak zacząć szyć? Zawsze odpowiadałam na nie indywidualnie i w miarę wyczerpująco. Sama więc się sobie dziwię, jakim cudem nie zrobiłam jeszcze na ten temat osobnego posta? :)
Nie jestem oczywiście żadnym ekspertem od krawiectwa i jak dobrze wiecie, nie jestem nawet po żadnym kursie krawieckim, ale doskonale wiem, jak to jest zaczynać naukę szycia od zera, samemu i bez niczyjej pomocy. Dla chcącego nic trudnego. Potrzebnych jest tylko kilka zasobów :)

DSC06225.JPG

1. Spraw sobie maszynę do szycia.
Jaką maszynę do szycia kupić? Niestety tego akurat Wam nie powiem, gdyż nigdy żadnej nie kupowałam. Moja maszyna to kompletny staroć, jednak stworzyłam już na niej dobrych kilkaset rzeczy. Myślę, że najważniejsze jest to, aby ona po prostu była. Jeżeli kogoś nie stać na zakup nowej, a ma taką możliwość, myślę, że wykopki ze strychów lub maszyny po babciach również się nadadzą. Podobno jednak można całkiem tanio kupić maszynę do szycia nawet w Lindlu i Auchan i to o całkiem dobrych parametrach. Nawet mnie nie jest potrzebny sprzęt z tysiącem ściegów, hafciarką i wyświetlaczem LCD. Chociaż chętnie bym taki przetestowała :)
Nie używam również owerloka, gdyż nie stać mnie na osobny sprzęt tego typu, ale staram się za to wykańczać ubrania w inny sposób, bo zawsze muszą dla mnie wyglądać estetycznie.

2. Zaopatrz się w "pomoce naukowe".
Jako, że jestem osobą upartą, nie lubiąca kopiować innych oraz niestety niesłuchającą rad, od samego początku wolałam szyć wszystko sama. Ucząc się szycia jako świeżo upieczona osiemnastolatka, nie przejmowałam się opinią mamy, która ma w tej kwestii spore doświadczenie. Ku jej rozpaczy, umieszczałam zaszewki po swojemu, zdarzało mi się uszyć coś za krótkiego lub ciasnego, zmarnowałam kilka kuponów materiału. Szybko jednak uczyłam się na własnych błędach i nabierałam wprawy. Interesowały mnie tylko moje prywatne postępy, nie wstydziłam się nosić źle odszytych ubrań, byłam uparta jak osioł! :) Na ten moment mogę Wam poradzić: NIE BIERZCIE ZE MNIE PRZYKŁADU! :)
Na pewno większość z Was kojarzy taka gazetę jak Burda. Jest to miesięcznik o modzie i szyciu, zawierający gotowe wykroje i wskazówki dotyczące krawiectwa. Mimo, że moja mama posiada cały stos numerów z lat 80'tych i 90'tych jakoś nigdy nie korciło mnie aby je przewertować i zaczerpnąć z nich gotowy wykrój. Szczerze? Byłam odrobinę głupia i zamiast odrysowywać wykrój na bluzkę od pasującego do mnie t-shirtu, mogłam go sobie zwyczajnie zaczerpnąć z Burdy. Jednak oczywiście uwielbiam sobie sama wszystko utrudniać :)
Moja opinia jest jednak taka: jeżeli dopiero zaczynacie swoją przygodę z szyciem i nie macie o nim pojęcia, polecam Wam  kupić specjalne wydanie Szycie krok po kroku. Jest to dodatkowe wydanie Burdy, wydawane dwa razy w roku. Zawiera wiele prostych, klasycznych wykrojów idealnych dla początkujących np. na klasyczną bluzkę, t-shirt, proste sukienki, rozkloszowane spódnice. Sama czerpałam z niego wykrój np. na spodenki. Jeżeli chodzi o właściwy magazyn Burda, to go nie kupuję (w całym swoim życiu kupiłam 4 numery), zazwyczaj bazuję na własnych wykrojach, które modyfikuję. Styl prezentowany w tej gazecie często odbiega od mojego, a wykroje na stroje w nim prezentowane często na przestrzeni lat się powtarzają! Niestety uważam, że Burda prezentuje styl nieco na jedno kopyto :) Jeżeli jednak przeglądając ten magazyn natraficie na interesujący Was fason, to nie krepujcie się z zakupem, każda inspiracja do nauki szycia jest dobra, Burda trzyma wysoki poziom i to trzeba jej przyznać.
P.S. Korzystając z gotowych wykrojów, musisz pamiętać, aby dopasować je rozmiarowo do swojej sylwetki. Pamiętaj o wcześniejszym zmierzeniu się!

DSC06189.JPG

3. Przybory potrzebne do szycia.
Oprócz oczywistej maszyny do szycia przydadzą się nam takie dodatki jak:
- ostre nożyczki, najlepiej długie (bez tego ani rusz, nożyczki do papieru odpadają!!!)
- miara krawiecka
- szpilki + puduszeczka
- igły do szycia ręcznego
- małe szpulki do nici
- igły do maszyny
- stopka do wszywania zamków krytych (jeśli ktoś chce się nauczyć takowe wszywać)
- małe nożyczki do prucia (uwaga, ja używam w tym celu małych nożyczek do paznokci o prostych ostrzach, są świetne! :)
- pergamin do tworzenia wykrojów + kalka

DSC06193.JPG

DSC06197.JPG

4. Tkaniny. Jakie i skąd?
Nie jestem fanką kupowania materiałów przez internet. Właściwie to przez Allegro kupuję jedynie tiul, oraz raz zdarzyło mi się zamówić imitację futra z lamy bo nigdzie nie mogłam takiej dostać. Jeżeli chodzi o tkaniny, to kupuję je w Poznaniu w sklepach Bławatek. Mieszkając w Warszawie kupowałam na Madalińskiego 4, tuż pod moim blokiem :) Jednak szczerze mówiąc różnica w cenach pomiędzy tymi dwoma miastami jest wyraźna i mieszkając w Warszawie prawie przez 8 miesięcy, nadal głównie kupowałam w rodzinnym Poznaniu.
Zakup tkanin zazwyczaj odbywa się na dwóch zasadach: albo wymyślę sobie jakiś projekt w głowie i szukam do niego odpowiedniego materiału, albo jakaś tkanina spodoba mi się w sklepie i dopasowuję do niej odpowiedni fason.
Na pewno ważne dla mnie są ich właściwości. Unikam szycia z tkanin sztucznych i elastycznych (które są trudne w obsłudze i zaczynając szycie od nich można się zniechęcić). Uwielbiam wszelkie tkaniny naturalne, zwłaszcza bawełny, ewentualnie z domieszkami, które są naprawdę miłe w szyciu, do tego łatwo się je wykraja. Len niestety mocno się gniecie, aksamit siepie. Lubię również jeans oraz żakard, nie polecam również na sam początek szyfonu. W każdym razie najważniejsze jest to, aby przed zakupem materiał dotknąć i ustalić jego przeznaczenie.
Dla osób początkujących, polecam szycie z tkanin nieco tańszych, tak aby w razie czego nie było ich szkoda, często w sklepach są specjalne kosze z resztkami materiałów, które można zakupić w naprawdę atrakcyjnych cenach.

DSC06199.JPG

5. Miejsce do szycia.
Broń Boże nie róbcie tak jak ja i nie szyjcie na niskiej ławie :) Jeżeli ważny jest dla Was Wasz kręgosłup, znajdźcie sobie wygodne miejsce przy stole gdzie będziecie w stanie rozłożyć wszystkie przybory i tkaniny, najlepiej w komplecie z wygodnym krzesłem z oparciem. Ważne jest również dobre oświetlenie. Moja maszyna od ponad półtorej roku ma przepaloną żarówkę i muszę wspomagać się dodatkowa lampą :)

6. Co uszyć sobie na początek?
Aby nie zniechęcić się już na samym początku, polecam szycie łatwych rzeczy. No chyba, że ktoś jest taką wariatką jak ja i na pierwszy ogień bierze na cel balową suknię :)
Myślę, że rozkloszowana spódnica (na suwaku lub gumie), torba-worek, kosmetyczka lub top bez ramiączek odcinany pod biustem, nie będą stanowiły trudnego wyzwania. Nie potrzeba do nich nawet żadnych wykrojów. Z czasem oczywiście warto podnosić sobie poprzeczkę i przerzucić się na coś trudniejszego. Niektórzy zamiast szycia od zera, wolą też przerabiać sobie ubrania.

No cóż Moi Drodzy, to by było na tyle jeśli chodzi o moje rady :) Nie zapominajcie, że w szyciu liczą się przede wszystkim cierpliwość i zapał do pracy! Nic się samo nie uszyje, trzeba poświęcić na to trochę czasu, ale gwarantuję Wam, że satysfakcja będzie dla Was ogromna!
Jeżeli macie do mnie również jakieś pytania, albo propozycje innych postów: piszcie śmiało!

Irmina
Pokaż wszystkie (8) ›
 

pingerowyklubksiazki
 
Jeżeli ktoś ma czytnik książek elektronicznych, lub możliwość czytania na komputerze, to na pewno, podobnie,  jak ja wszędzie poszukuje książek. Tu podaje kilka stron z darmowymi ebookami, jesli macie ochotę skorzystać. Od razu uprzedzam, że wszędzie trzeba się rejestrować i często newsteller sam wchodzi nam na pocztę i trzeba “ręcznie” usuwać.

1) virtualo.pl/darmowe/m6/
Już kilka razy korzystałam z tej strony. Polecam.

2) www.ebooks43.pl/…
Niewiele ich, ale zawsze coś.

3) bookini.pl/
2700 ebooków, jak twierdza na stronie.

4) www.bezkartek.pl/(…)ebooki-Bezplatne-e-booki.jsf…
Tutaj właściwie jeszcze nic nie ściągałam, bo większość to poradniki, a ja nie przepadam. Za to  zaciekawił mnie tytuł jednego z nich: “Sztuka uwodzenia kobiet na parkiecie tanecznym” ;)

5) wolnelektury.pl/katalog/lektury/
Tę stronę znają chyba wszyscy.

6) www.nexto.pl/
Uwaga! Tu mamy do czynienia ze sporymi fragmentami. Ja nie zauważyłam i trochę się zdenerwowałam, kiedy odkryłam, że wersja “Wichrowych wzgórz”, którą ściągnęłam jest niepełna. Na szczęście bez problemu udało mi się dostać pełną wersję z innej strony.

7) www.gutenberg.org/browse/languages/pl
Projekt Gutenberg – tu już zaczynamy się powtarzać, ale może komuś właśnie ta strona bardziej będzie pasować.

8) www.polona.pl/dlibra/
A oto wirtualna biblioteka. Świetna sprawa!

Wystarczy na dzisiaj :) Jeśli macie jakieś ciekawe strony z polskimi ebookami to podrzuccie prosze w komentarzach. Obcojezyczne (właściwie to w moim przypadku tylko po angielsku) zostawimy na inny dzień.

Zebrane i spisane przez Lolante
  • awatar miss attitude: 4shared.com
  • awatar ponurnik: a czy znajduje sie na ktorejs z tych stron ktorakolwiek z ksiazek z listy,zebym wreszcie mogla przeczytac i podyskutowac?? Jestem ciagle w rozjazdach i podrozach sluzbowych i w dodatku mieszkam zagranica,wiec nie mam dostepu do polskich ksiazek. :/
  • awatar Marihøne: ebooks4you.pl oczywiscie trzeba sie rejestrowac
Pokaż wszystkie (10) ›
 

operazatrzygrosze
 
Przepis na własnej roboty dezodorant znalazłam na *Wizażu* i przyznam, że jestem zaintrygowana :P
wizaz.pl/(…)Zrob-naturalny-dezodorant…
Najbardziej zastanawia mnie czy jest jakiś cień szans na to, by nie tylko ładnie pachniał, ale także powstrzymywał/zmniejszał pocenie jak antyperspirant... Jeśli nie, to dla mnie jest to opcja jedynie na lato, kiedy nosimy nie dające się "ozdobić" mokrymi plamami bluzki na ramiączkach.

A Wy co sądzicie?
 

darkbeauty
 
Wczorajszy post  o kwasie hialuronowym nie pojawił się przypadkowo :) W zasadzie można go potraktować jako wprowadzenie do tematyki dzisiejszego wpisu z cyklu DIY. A pokażę Wam dzisiaj jak zrobić sobie kosmetyk, za, BAGATELA!, jedyne 400 zł >:d
hyal premium.jpg

Na początek przytoczę ciut przydługi opis. Nudy, ale to ważne :]

Hyal Premium to ekskluzywny kosmetyk o silnym działaniu liftingującym, przeciwzmarszczkowym i zagęszczającym skórę twarzy, dekoltu i ciała. Przywraca owal twarzy czyniąc skórę bardziej gładką, napiętą i elastyczną. Polecany do cery dojrzałej 40+.

Skoncentrowane serum stworzone, aby zapobiegać procesom starzenia sie skóry i utrzymywać ją w dobrej kondycji. Zastosowany  wnim dodatkowo kwas oligocząsteczkowy pobudza do pracy wiązadła kolagenowe i elastynę, zagęszcza skórę, działa liftingująco i przywraca owal twarzy.

Dzięki swojej czystej i skoncentrowanej formule nawilża głębokie warstwy skóry przywracając jej sprężystość i elastyczność. Zawarty w HYAL PREMIUM kwas hialuronowy oligocząsteczkowy pochodzenia roślinnego to substancja o najniższej masie cząsteczkowej występującej w kwasach  hialuronowych, dzięki czemu może wnikać jeszcze głębiej w skórę, wiązać więcej wody (kilkusetkrotnie więcej niż sama waży), co przekłada się na znakomite właściwości zagęszczające i liftingujące skóry.

Hyal to produkt pochodzący z fermentacji mikrobiologicznej, pozbawiony domieszek białek pochodzących z organizmów zwierzęcych. To kosmetyk bezzapachowy i hipoalergiczny. Kosmetyk przebadany dermatologicznie i mikrobiologicznie. Produkowany z roślin niemodyfikowanych genetycznie. Produkt nie testowany na zwierzętach.

Nie zawiera:
- parabenów
- glikolu propylenowego
- substancji powierzchniowo czynnych
- barwników
- olejów mineralnych
- silikonów
- substancji pochodzenia zwierzęcego
- parafiny i pochodnych

Skład/ INCI: Aqua, hialuronic acid

Pojemność: 30ml

Iście imponujący opis, prawda?

A tymczasem... wystarczy zajrzeć do któregokolwiek sklepu z półproduktami do wyrobu kosmetyków, a dostaniemy tzw. potrójny kwas hialuronowy, którego opakowanie o tej samej pojemności kosztować nas będzie niecałe 10 zł.
Można go zastosować na skórę solo, lub nieco rozcieńczyć z wodą, aby uniknąć uczucia lepkości, a tym samym uzyskać większą pojemność bez znaczącej utraty właściwości :P

Tymczasem firma EiEi manipulując mieszaniną haseł na topie i w dużej mierze nikłej świadomości społeczeństwa nabija nabywców w butelkę.
Dosłownie.
W piękną butelkę z matowego szkła ze słotą wstążeczką i filigranowym listkiem. Za 400 zł. Strasząc parabenami, parafiną silikonami i, o zgrozo!, substancjami powierzchniowo czynnymi! Swoją drogą, jak to się stało, że do tej pory, po używaniu powyższych substancji w codziennej pielęgnacji [bo chyba każdy się myje?] nie wypaliło nam jeszcze twarzy?
Kusząc "oligocząsteczkowym" [co za mądra nazwa ;)] kwasem hialuronowym, czyli takim o najmniejszej masie. Niestety nie informując, że nawet kwas HA o masie poniżej 10kDa nie jest w stanie przeniknąć do skóry właściwej, której przepuszczalność wynosi zaledwie 3kDa.

Tak więc... ja podziękuję, wolę zrobić własnoręcznie :D
Przynajmniej 390 zł zostanie w kieszeni ;)

Podobnego "kwiatka" wypuściła na rynek forma Etani. Za produkt wzbogacony witaminą B3 [jakieś 5 zł] i olejem rycynowym [2 zł w aptece] zażyczono sobie jedynie 240 zł o_O.

Znacie podobne kosmetyki [czy może raczej pseudo-kosmetyki]? Podzielcie się opinią, co sądzicie o takich produktach i ich marketingu :)
  • awatar LuLu.: Każdy mądry kto spojrzy na skład złapie się za głowę...tym razem przesadzili
  • awatar LumpeksowaLola: widzę że bardzo dobrze znasz się na kosmetyce:) bardzo zaciekawił mnie Twój wpis i czekam na więcej z niecierpliwością:)
  • awatar bravelittleangel: Ma śliczną buteleczkę, więc moim zdaniem to głównie za nią płaci ten, kto kupuje ten kosmetyk ;p
Pokaż wszystkie (3) ›
 

darkbeauty
 
Pomęczyłam trochę ostatnio azjatyckimi wynalazkami. Dlatego dziś, dla odmiany coś, co każda z s może zrobić sama ze składników w zasięgu ręki i bez przesadnych nakładów finansowych :)
Czyli o tym, jak w domowych warunkach odtworzyć ekskluzywną [?] i potwornie drogą esencję Decleor.

W założeniu olejek ten przeznaczony jest do cer mieszanych, tłustych i problemowych. Zawiera czyste olejki aromaterapeutyczne, doskonale tolerowane i przyswajane przez skórę. Łagodzi, reguluje wydzielanie sebum, działa antyseptycznie, przygotowuje skórę na przyjęcie kremu pielęgnacyjnego. Zgodnie z instrukcją olejek należy aplikować rano i wieczorem, delikatnie wklepując opuszkami palców.

Skład: hazel nut oil, ylang ylang oil, geranium oil, rosemary oil, bay oil.

Jeju, jeju, co my tu mamy...
Olej z orzecha laskowego oraz eteryczne olejki ylang ylang, geraniowy, rozmarynowy i wawrzynowy czyli... popularny liść laurowy :P
Decleor ylang ylang.jpeg

I za taką mieszaninę producent życzy sobie... bagatela... jedyne 199 zł >:D Dodam, że za *15ml*

A ile jest tak naprawdę wart?

Składniki w zasadzie są powszechnie dostępne. Olej z orzecha kosmetycznej jakości oraz olej laurowy dostaniemy w sklepach z półproduktami, natomiast olejki eteryczne to domena aptek [czasem bywają też w sklepach ezoterycznych lub zielarskich].

Na moje oko składniki zmieszałaby następująco:
- 12 ml oleju orzechowego
- 2 ml oleju laurowego
- po 10 kropel każdego z olejków eterycznych

Przykładowe ceny:
- 50 ml oleju orzechowego - 13 zł
- 50ml oleju laurowego - 24 zł
- 10ml olejku geraniowego - 17 zł
- 10ml olejku rozmarynowego - 7 zł
- 10ml olejku ylang ylang - 8 zł

Jakby nie liczyć za wszystkie składniki, nawet po dodaniu kosztów przesyłki ze sklepów w sieci, total wynosi grubo poniżej setki. Za 130ml produktu. Czyli... max jakieś 13 zł za porcyjkę.

Zatem... bagietki i zlewki w dłoń, nie dajmy się zrobić w bambuko ;)
  • awatar Pollyanne: Uwielbiam takie wpisy! Płacić prawie dwie bańki za piękne opakowanie i logo... To nie w moim stylu :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

asimobeauty
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

takietam.itp
 
Może ktoś lubi z was szaleć w ogrodzie to polecam ciekawy pomysł a oczko wodne...ale w donicy ^^ bardzo mi się to poroda i nakręcam mame na taki pomysł ^^
191614159116691452_g6y0qzWU_c.jpg

;]
  • awatar Pollyanne: O kurczę, jaki oryginalny pomysł! :)
  • awatar Żanuś: @Pollyanne: powala mnie to oczko <3
Pokaż wszystkie (2) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Czyli mój ulubiony, prawie niewidoczny mający na celu jedynie lekką korektę i ultradelikatne podkreślenie.

DSC_0020.jpg


DSC_0003.jpg


Tak delikatny, że dolne rzęsy zostają naturalne...

DSC_0001.jpg


Mocne i kolorowe makijaże uwielbiam oglądać; szczególnie w waszym wykonaniu... sama czuje się w takim jak wielobarwny klaun i nic na to nie poradze - mój makijaż musi być bardzo delikatny...

*Tak - makijażowo wieje nudą u mnie od kiedy nauczyłam się trzymać pędzle w dłoni...*

:D
  • awatar Penetratorka: Identycznie maluję się na co dzień : ) Ale za te rzęsy to Cię nienawidzę ;p
  • awatar szaryKwiatek: mam tak samo- za duzo makijazu i czuje sie jak z maską i jak pajac :) -ślicznie wygladaja Twoje oczy w takim makijazu :)
  • awatar zperspektywyslonca: Boże, gdzie ja stałam w kolejce jak takie piekne rzesy rozdawali :(
Pokaż wszystkie (59) ›
 

justine145
 
na początek podstawy ;)
1 *jak malować paznokcie*
1.jpeg

2 *jak zmywać niedociągnięcia*
2.jpg

3 *jak zrobić sondę do kropek*
3.jpg

4 *jak zrobić lakier z cieni do powiek*
4.jpg

*i na koniec kilka wzorków* :D
5
5.jpg

6
6.jpg

7
7.jpg
Pokaż wszystkie (8) ›
 

takietam.itp
 
też was to denerwuje jak końcówka paska dynda..gdzieś się plącze..zawadza? mnie tak więc znalazłam na to sposób pewnie się spodoba :)
34762228344517995_yTn3Hyr6_c.jpg

najbardziej podoba mi się Classic knot,Double loop knot oj tak..wszystkie są ładne :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

adrysia-kosmetyki
 
Adrianna1905:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sarfinger
 
  • awatar Shit Happens: faktycznie minimalistycznie, a nawet, tak jak napisałaś, ascetycznie, ale bardzo stylowo :)
  • awatar rosia: torebki zajebiste
Pokaż wszystkie (2) ›
 

olennka17
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nowouk
 
Jako, że powoli uciekam od wszelkich napakowanych chemią, drogeryjnych produktów bardzo cieszą mnie pojawiające się w internecie informacje na temat naturalnej pielęgnacji i robienia kosmetyków w domowym zaciszu :) Wiem, że nie każdemu to służy, nie każdy ma czas, produkty i ochotę żeby coś takiego wypróbować - ja widzę efekty, ba! bardzo pozytywne efekty na moim alergicznym ciele więc kiedy znajduję jakiś nowy patent od razu próbuję :d

Ostatnio trafiłam na przepis na dwufazowy płyn do demakijażu na blogu Czarszki, który serdecznie polecam! czarszka.blogspot.co.uk Znajdziecie tu mnóstwo ciekawych przepisów i porad pielęgnacyjnych. Dziewczyna ma świetne poczucie humoru i bardzo miło się jej słucha - bo wie o czym mówi :)

Skoro trafiłam to od razu zrobiłam ;D tym bardziej, że skończył mi się płyn micelarny a tu na Wsypach z tego typu specyfikami bida w sklepach :<

Przepis przestawia się następująco:
5ml oliwy z oliwek
8ml dowolnego hydrolatu (ja użyłam wody różanej)
5 kropli oleju rycynowego

Poniżej filmik autorstwa zacnej Czarszki, z którego dowiecie się wszystkich potrzebnych rzeczy :D



Ja swój specyfik ukręciłam i jestem z niego bardzo zadowolona! :D

P1140733.JPG


Mam wrażenie, że moja skóra po jego użyciu odpoczywa, jeśli wiecie o co mi chodzi ;) Dobrze zmywa wszelkiego rodzaju kosmetyki kolorowe i, co najfajniejsze pachnie mi miodem - mniam
:d

Wstrząśnięty nie zmieszany wygląda tak:

P1140749.JPG


Dzięki Ci Czarszko za wykombinowanie czegoś takiego! :* :)
  • awatar amnezja69: ja stosuję OCM i też jestem zadowolona ;) jak tej mieszanki używasz? na wacik i później na buzię?
  • awatar nowoUK: @amnezja69: Dokładnie tak - wacik i jazda! swoją drogą też stosuję OCM ;D
  • awatar Ollis-> DIY & Handmade: heheh genialne..:D ja bardzo lubie te dwufazowe chyba sobie tez ukręce..:D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

versatile
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

najlepszekosmetyki
 
*Makijaż wykonałam własnoręcznie - chciałam wyglądać na swoim ślubie naturalnie i tak jak lubie*

*Oczyszczanie*

Przed przystąpieniem do makijażu, oczyściłam buzię żelem micelarnym firmy Pharmaceris.


duoaktywny-zel-micelarny-pharmaceris_11597_4.jpg



*Nawilżanie*

Aby przedłużyc trwałość makijażu , zrezygnowałam z kremu nawilżającego. Postawiłam na maseczkę do zmywania. Padło na ulubieńca - Dermika Oczarowanie; maseczka przed randką.


dermika-maseczka-oczarowanie.jpg



*Baza*

Nie używam tego kosmetyku na co dzień, ale w tak ważnym dniu wiedziałam, że muszę po niego sięgnąć. Pewniak - baza wygładzająco-matująca Sephora.


baza_wygladzajaco_-_matujaca_pod_makijaz.jpg



*Podkład*

Kolejny pewniak - Estee Lauder Double Wear Light w kolorze 04. Żaden inny podkład nie daje takich efektów jak DW.


24106_250.jpg



*Puder*

Żaden inny tylko Vipera Cashmere Veil transparentny.

vipera-puder-prasowany-cashmere-veil.jpg



*Brwi*

Duo Catrice.


catrice.png



*Baza pod cienie do powiek*

KOBO Professional - baza płynna.


76e4c286001a9e3c4d617ec2.jpg



*Cienie do powiek*

Mój makijaż ślubny miał 3 mocne akcenty - cera, kości policzkowe i rzęsy. Dlatego też makijaż oka postanowiłam zrobić neutralny, ale z akcentem na załamanie powieki. Użyłam trzech cieni:

Inglot 353 na całą powiekę
inglot_mattepalette025.jpg


Średni brąz z palety W7 jako cień transferowy w załamaniu oka

w73.jpg



Ciemny brąz z palety Sleek - kolor Boxed jako akcent w załamniu powieki

oh+so+special.jpg


Tymi trzema cieniami przy pomocy pędzli Hakuro uzyskałam bardzo świeże i eleganckie cieniowanie.
Linia wodna - kredka cielista Basic.

*Tusz do rzęs*

Jako bazowy tusz - Oriflame Wonder.
Jako druga warstwa - Essence Multi Action.


R001-b10aba8.jpg


Essence-Multi-Action-Mascara-.jpg



*Sztuczne rzęsy*

Jednym z trzech akcentów makijażu były rzesy. Dokleiłam więc kępki rzęs. Długie z firmy Donegal w zewnętrznych kącikach i krótsze w centralnej części powieki z firmy Top Choice.


sztuczne-rzesy-kepki-mix-donegal.jpg


kepki_z_klejem_sr.jpg



*Rozświetlacz*

Tylko Essence AOH!


23689_250.jpg



*Bronzer*

Ukochane KIKO - jest wspaniały!


DSC_1333.jpg



*Puder wykończeniowy*

Elf - Puder HD.
NIE BIELI BUZI NA ZDJĘCIACH!


111-380-thickbox.jpg


*Utrwalenie*

Spray fiksujący z P2.


p2_fixing_spray.jpg
  • awatar ANIA G.: Kochana dodaj nam zdjęcie :) chętnie zobaczę efekt końcowy :)
  • awatar Miss Fashionistka: no to rzeczywiście dużo było specyfików! ale efekt niesamowity :-)
  • awatar uLeŃkA2501: pokaż z bliska swoją twarz i efekty :) prosiiimy :)
Pokaż wszystkie (39) ›